Rośliny naczyniowe

Jasień z Półrzeczek

Beskid Wyspowy - 27 października 2019

Ostatni dzień Babiego Lata. Przynajmniej tak mówią prognozy pogody. Trzeba to koniecznie wykorzystać. Umawiam się z Markiem na krótką wycieczkę. Ma tym razem coś sam wymyślić, bo ja nie mam czasu.

Jedna z propozycji przypada mi do gustu. Jasień z Półrzeczek. Ostatnio była Połonina Wetlińska ze Starych Rzek, Gorc Troszacki z Rzek, więc Jasień z Półrzeczek bardzo do tego pasuje. 

Można tam ponoć zrobić kółko, chociaż Marek mówi, że będziemy musieli iść częściowo bez szlaku. Ale mają być widokowe łąki, więc natychmiast się zgadzam.

Niestety, żadna z moich przyjaciółek nie chce się tym razem z nami wybrać, ale dołącza do nas Krzysiek, więc jedziemy we trójkę.

Dwaj mężczyźni, dwie mapy, dwa punkty widzenia, którędy mamy iść… Ale jakoś udaje się to pogodzić.

Mimo, iż z Półrzeczek wychodzi zielony szlak, to nie idziemy nim, a „na krechę”. Do końca nie wiem, dlaczego. Czyżby to miał być skrót?  Nie bardzo. Trochę błądzimy, bo panowie nie są do końca zgodni, którędy mamy iść, ale docieramy w końcu do szlaku, i idziemy nim spory kawałek, do rozwidlenia Pod Krzysztonowem (972 m n.p.m.).

Potem schodzimy na Polanę Wały, robimy sobie tam krótki odpoczynek, wracamy na górę, i żółtym szlakiem docieramy na Kutrzycę (1051 m n.p.m.) oraz widokową Polanę Skalne.

Docieramy na Jasień (1062 m n.p.m.), i zaraz po zdobyciu szczytu zmieniamy szlak na zielony. Po drodze mijamy piękną Polanę Łąki i malowniczym skalnym wąwozem docieramy na Polanę Folwarczną. Tu schodzimy ze szlaku i leśną ścieżką docieramy do drogi, która doprowadza nas do samochodu zostawionego pod szkołą w Półrzeczkach.

Pogoda jest wspaniała, szlak bardzo ładny i widokowy.

Wzdłuż całej trasy rośnie mnóstwo chronionej paproci – podrzenia żebrowca. Nigdy jeszcze nie widziałam jej w takiej ilości. I takich pięknych okazów. Więc także z przyrodniczego punktu widzenia to dla mnie bardzo udana wycieczka.