Rośliny naczyniowe

Spacer wokół Ľubovňanskich Kúpeli

Kotlina Lubowelska - 18 sierpnia 2019

Znowu straszą burzami, więc nie planujemy wybrać się gdzieś dalej. Szukamy czegoś w okolicy Starej Lubowni. Mamy kilka pomysłów. Jeden to kółeczko spod lubowlańskiego zamku na Osli Vrch. Drugi to odwiedzenie Ľubovňanskich Kúpeli i zobaczenie, jak tam jest. Ma też być jakąś dookolna trasa, którą moglibyśmy się ewentualnie przejść.

Po drodze zatrzymujemy się na chwilę przy cerkwi Niepokalanego Poczęcia NMP z XVIII wieku w Hraničném. Jest akurat otwarta, więc Krzysiek może sobie zrobić zdjęcia wnętrza. Jest ciekawe i różni się zdecydowanie od innych. Może dlatego, że ta świątynia została wspólnie zbudowana przez grekokatolików i rzymskokatolików. Później co prawda przez jakiś czas była tylko kościołem, ale teraz znowu użytkują ją zgodnie wyznawcy obu religii.

Martę ciągnie do Ľubovňanskich Kúpeli. Decydujemy się więc najpierw tam podjechać. Na miejscu okazuje się, poza kilkoma źródłami z leczniczymi wodami mineralnymi nic w nich nie ma. No, jest jeszcze ogromny hotel z lat 70-tych, wyciągi narciarskie i jeden nowy, mały pensjonat. To wszystko.

Zamierzamy w związku z tym  wybrać wariant pierwszy, ale postanawiamy wcześniej podejść na Vyhliadkę (702 m n.p.m.). To raptem kwadrans. Okazuje się, że szlak jest dookolny, my rozpoczynamy go niechcący w przeciwnym kierunku, niż początkowo zamierzaliśmy. Wyprowadza nas na piękne, widokowe łąki. Obejście nim wokoło zajmuje nam 3,5 godziny. Zdobywamy przy okazji szczyt Vysoká. Kiedyś był tu wyciąg narciarski, ale już nie jest czynny.

Kani nie ma, ale w sosnowych zagajnikach aż gęsto od młodych maślaków. W związku z tym robimy sobie grzybobranie. Dość szybko mamy całą siatkę. I już cieszymy się na wieczorną jajecznicę na tych maślakach.

Schodzimy na dół, degustujemy wody mineralne, bierzemy sobie trochę na zapas i postanawiamy wracać do domu na obiad. I to była bardzo mądra decyzja, bo jak przyjechaliśmy, to zaczęło grzmieć, a burza była właśnie w rejonie, z którego wróciliśmy.

To był bardzo przyjemny spacer. No i zaspokoiliśmy naszą ciekawość odnośnie Ľubovňanskich Kúpeli.