Rośliny naczyniowe

Majówka z Lilą i Markiem w Małych Karpatach - 5

Słowacja -  5 maja 2019
Bratysława

Ostatni dzień pobytu w Małych Karpatach mieliśmy przeznaczony na zwiedzenie starego miasta w Bratysławie. Niestety, nie była to udana wycieczka. Pokonała nas pogoda. Było przeraźliwie zimno, padał deszcz, a na dodatek wiał taki wiatr, że chwilami mieliśmy wrażenie, że nas poprzewraca, zwłaszcza na bratysławskim zamku. Prawie w każdym koszu na śmieci były połamane tym wiatrem parasole. Ja byłam przezorna i wystroiłam się w moją górską pelerynę. Zresztą to był chyba dobry pomysł, bo wielu turystów chodziło w zakupionych na miejscu,”firmowych” pelerynach z napisem „I love Bratyslava”.

Z uwagi na panujące warunki, nasza wizyta w  Bratysławie była krótka. Zobaczyliśmy co najważniejsze, i uciekliśmy stamtąd czym prędzej. A mogło być tak pięknie! Przyjemnie byłoby powłóczyć się po malowniczych, wąziutkich i krętych uliczkach o specyficznym klimacie, pójść na lody czy do winiarni. Bratysławskie stare miasto jest naprawdę piękne i urokliwe, chociaż jeszcze sporo miejsc wymaga renowacji.

Mimo nie do końca sprzyjającej pogody, także ta majówka była wspaniała.