Rośliny naczyniowe

Gorce spacerowo

Ścieżka edukacyjna "Park podworski hrabiów Wodzickich - Góra Chabówka", Potaczkowa, "Orkanówka"
7 kwietnia 2019

W 2016 roku jesienią zrobiliśmy sobie z Markiem wycieczkę na Maciejową, Stare Wierchy i Suhorę z Poręby. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się na chwilę w Porębie Wielkiej w pobliżu dyrekcji GPN, gdzie rozpoczyna się ścieżka edukacyjna „Park podworski hrabiów Wodzickich – góra Chabówka”. Zajrzeliśmy tam tylko symbolicznie, bo było dość późno, a poza tym byliśmy zmęczeni. Ale obiecałam sobie, że kiedyś tam wrócimy i przejdziemy całą ścieżkę.
 
Niedawno wpadła mi w ręce książeczka opisująca tę ścieżkę i postanowiłam wreszcie się tam wybrać. Zaproponowałam wycieczkę Marcie, a ona dołożyła do tego jeszcze „Orkanówkę”, bo też od dawna chciałyśmy się tam wybrać, a jakoś nigdy się nie składało.

Ścieżka edukacyjna ma długość około 3 km i jest podzielona na dwie części. Pierwsza prowadzi po ścieżkach parku dworskiego, zaprojektowanego około 150 lat temu. Druga część trasy wyprowadza na górę Chabówkę i wraca z powrotem do parku.

My swoją wycieczkę zaczynamy od drugiej części ścieżki dydaktycznej, która rozpoczyna się pod budynkiem dyrekcji GPN. Prowadzi ciekawym i urozmaiconym terenem. Na górze przechodzi obok łąk. To szczyt Chabówki (705 m n.p.m.). Wychodzimy na nią w nadziei, że po wejściu wyżej będą jakieś widoki na drugą stronę. I są. Widać między innymi Babia Górę. Widać też krzyż, który już zauważyłyśmy ze ścieżki. Przez rozległe łąki prowadzi do niego wyraźna droga.

Postanawiamy w związku z tym zboczyć z naszej trasy i podejść na szczyt. Ostatecznie to niedaleko. Okazuje się, że zdobyłyśmy Potaczkową (746 m). To bardzo ładne wzniesienie, ze wspaniałymi widokami, które do niedawna jeszcze nie było wykorzystywane turystycznie. Dopiero niedawno, bo w 2011 roku został przez Potaczkową poprowadzony czarny szlak turystyczny z Rabki do Mszany Dolnej.

Wracamy na ścieżkę, schodzimy do parku podworskiego i przechodzimy pierwszą jej część.

W parku zachowały się pozostałości zabudowań dworskich, niestety po pożarze w 1945 w całości pozostała tylko drewniana wozownia z XIX wieku. To budynek o konstrukcji zrębowej, kryty gontem. Dawniej w wieżyczce na sygnaturkę znajdował się dzwon.

Możemy tu także podziwiać okazałe drzewa – wiązy górskie, lipy, jesiony, modrzewie i jawory. Znajdowały się tutaj m.in. dwa najgrubsze wiązy w Polsce - „Wiąz Łokietka” i „Wiąz chłosty”. Pierwszy z nich miał ponoć 33 m wysokości i 665 cm obwodu. Obecnie możemy podziwiać odziomkową, zabezpieczoną daszkami część jego pnia.

Jest  tu sporo wiewiórek. Jedna z nich cierpliwie mi pozuje.

Ostatnio ścieżka wzbogaciła się o nowy fragment -  stawy podworskie. Jest to kompleks trzech ładnych stawków. Przy jednym z nich pięknie kwitły kaczeńce. Odbywały się też właśnie gody ropuch.

Do „Orkanówki” postanawiamy nie iść szlakiem, bo prowadzi asfaltem. Przechodzimy przez most na Porębiance i drogą lokalną idziemy w kierunku przekaźnika, a potem łąkami dochodzimy do lasu. Trasa jest bardzo widokowa. Przechodzimy przez dwa wzniesienia: Starmachów Groń (748 m n.p.m.) i Groń (766 m n.p.m.) i znowu idąc łąkami dochodzimy do celu.

„Orkanówka”  to drewniany dom, zbudowany w stylu witkiewiczowskim przez pisarza Władysława Orkana na zboczach wzniesienia Pustki (760 m n.p.m.) w przysiółku Zagronie. Obecnie mieści się tam muzeum pisarza. Do domu prowadzi aleja jaworowa zasadzona przez artystę, a u jej wylotu stoi kapliczka wotywna ufundowana przez jego matkę.

Na łące pod Orkanówką (na co skrycie liczyłam) jest sporo kwitnących krokusów.

Wracamy początkowo zielonym szlakiem, ale potem znowu zbaczamy na łąki, i robiąc kółeczko, dochodzimy do przekaźnika i schodzimy do Poręby tą samą drogą, którą szłyśmy do góry.

To była przyjemna, lekka wycieczka i wróciłyśmy z niej bardzo zadowolone.