Rośliny naczyniowe

Wiosna w Beskidzie Sądeckim

Rytro - 23 marca 2019

Wykorzystuję piękną pogodę w sobotę na krótką wycieczkę. Postanawiam wybrać się do Rytra, do Doliny Wielkiej Roztoki. Zobaczyć, jak zresztą co roku, czy żaby rozpoczęły już gody i czy pojawiły się krokusy.

Przyglądam się mapie, bo wiem, że można tam zrobić małe kółeczko. Najpierw szlakiem niebieskim na Wdżary Niżne (778 n.p.m.), potem zielonym do rozwidlenia szlaków Pod Kanarkówką, następnie żółtym do wyjścia z lasu i leśną ścieżką bez szlaku z powrotem pod żabie stawki. Mam nadzieję, że się nie pogubię. Ostatecznie szłam tamtędy kilka lat temu z Martą i Krzyśkiem.

Zabieram ze sobą Magdę, chętną na wiosenny spacer.

Żabie gody są już w pełni. Magda nigdy ich jeszcze nie widziała ani nie słyszała. Myślałam, że będzie to dla niej nudne, ale okazuje się, że jest tym zjawiskiem zafascynowana. Biegamy wiec jak dzieci od jednego stawku do drugiego, wypatrując co ciekawiej ubarwionych osobników.

Obudziły się motyle. Wszędzie fruwają cytrynki, ale też kilka gatunków rusałek.

Ponieważ zakwitła już knieć błotna, to jestem pewna, że krokusy też.

Co prawda, szlak wygląda tragicznie po zwózce drewna, ale na szczęście to niedługi kawałek i można go obejść bokiem.

Krokusy rzeczywiście kwitną. Nie ma ich co prawda zbyt dużo, ale są i oznajmiają nadejście wiosny w górach.

Magda akceptuje mój pomysł zrobienia kółeczka, więc nacieszywszy się krokusami, zamiast wracać, idziemy dalej do góry niebieskim szlakiem. Co prawda, nie sprawdziłam, ile nam to czasu zajmie, ale pamiętałam, że to była krótka wycieczka.

Szlak jest ładny, miejscami bardzo widokowy. Jest ciepło i prawie bezwietrzne. Nie ma tu już w ogóle śniegu, chociaż oczywiście powyżej tysiąca metrów jest go jeszcze sporo.

Cała trasa (sprawdzam w domu) to zaledwie 6,5 km. Więc nawet nie wycieczka, a przyjemny, wiosenny spacer.